Agnieszka + Bartek rozgrzewająca historia

Kiedy pojawiłem się w ich domu tego dnia, wiedziałem że to nie będzie taki normalny ślub. Zaraz na początku powalił mnie spokój Agnieszki i ogólnie panujący w domu spokój. Bardzo często jak przychodzę to trafiam na ogromny… chaos 😉 a tu nic z tych rzeczy.
Chwilkę później przywitał mnie Bartek, totalnie wyluzowany i promieniujący mega pozytywną energią. I tak już zostało do końca dnia. Z resztą sami zobaczcie. Zdjęcia robione były w październiku więc super gorąco nie było, mimo wszystko i tak lepiej niż ta nasza dzisiejsza wiosna 🙂 Poniżej cała rozgrzewająca historia.

A poniżej zamieszczam prezentację jaka jest dodawana do każdej mojej usługi i materiały backstage 😉

1 komentarz
Komentarz

Twój email nie będzie nigdy upubliczniany ani wykorzystywany. Wymagane pola są odznaczone. *

  • Bartlomiej Lysek26 kwietnia 2013 - 19:14

    Czaderskie podsumowanie Weselicha. Dziękuje Bartku za rewelacyjna współpracęOdpowiedzAnuluj