słabe baterie, sporo deszczu i masa pozytywnej energii

Każdy zawsze stara się zaplanować swój ślub jakoś inaczej ale to co zapada wszystkim w głowach to… to co poszło inaczej niż planowaliśmy. Mam na myśli oczywiście te małe wpadki, które dostarczają tak dużo wrażeń a są po prostu zwykłymi codziennymi sprawami, których nie da się zaplanować w i tak już napiętym grafiku weselnym. Pisząc, że to zapada w naszych pamięciach mam na myśli oczywiście pozytywne wspomnienia, ponieważ śluby mają tendencję do powtarzania się a takie wydarzenia sprawiają je wyjątkowymi i pozwala je wspominać z uśmiechem na twarzy.

Co prawda podczas ceremonii ślubnej Alicji i Michała wszystko było idealnie zaplanowane, była nawet specjalna ekipa wprowadzająca Michała do kościoła, niemniej jednak podczas przysięgi, baterie w mikrofonie zaprotestowały wprawiając ministrantów w kreatywne opróżnianie innych urządzeń w kościele z baterii 🙂

Plener zaplanowaliśmy we Wrocławiu co jak się okazuje przy naszych warunkach pogodowych nie jest takie łatwe do zaplanowania. Ja z uśmiechem na twarzy i silnym słońcem za oknem jechałem do Wrocławia a tam lało jak z cebra. Oczywiście nie przeszkodziło nam to w realizacji naszego pleneru. Może nawet pomogło. Najważniejsze jest nastawienie modeli. Jeśli wieżą, że będzie dobrze, to tak właśnie będzie. Zapraszam.

Dziękuje bardzo Alicji i Michałowi za zaufanie, cierpliwość i masę pozytywnej energii.

4 komentarzy
Komentarz

Twój email nie będzie nigdy upubliczniany ani wykorzystywany. Wymagane pola są odznaczone. *

  • Barbara Katolik3 maja 2012 - 18:34

    Śliczne, cudowne zdjęcia!!Alicjo, Michale, samych cudnych dni dla Was,.. raz jeszcze życzę:))OdpowiedzAnuluj

  • Wioletta Madej3 maja 2012 - 20:23

    Przepiekne zdjecia, cudowna z Was para!!!Zycze Wam duuuuuuuuuuzo szczescia i milosci.Pozdrawiam cieplutko:)))OdpowiedzAnuluj

  • Aśka Walatek4 maja 2012 - 18:57

    Zdjęcia fantastyczne…. Śliczna z Was para! Pozdrawiam :*OdpowiedzAnuluj

  • Ania St14 maja 2013 - 18:41

    Para piękna , a efekt wzmacnia Wrocław w tle 😉OdpowiedzAnuluj