Archive for Luty, 2009

Magda + Marcin

Luty 27, 2009

Na dworze cały czas zimno, więc postanowiłem was trochę ogrzać zdjęciami Magdy i Marcina, które robiłem zeszłego lata w Koronowie. Jedyne czym ten ślub różnił się od innych był fakt, że to moja rodzina. Nie miało to jednak żadnego wpływu na zdjęcia, poza tym że wiedziałem czego mogę sie po nich spodziewać oraz czego oni oczekują.
Taki rodzinny ślub ma jeszcze jedną ważną zaletę, mimo tego że z każdą parą staram się nawiązać koleżeński kontakt z kuzynami jest to dużo łatwiejsze więc można dużo więcej poeksperymentować.

0681
0514
0725
0522
0711
0671
0693
0527
0662
0537
0653
0548
0642
0558
0624
0577
0594
0501

Zima mnie już męczy…

Luty 20, 2009

Tak jak w tytule, nie moge już wytrzymać tej zimy. Niby mam dużo pomysłów na ciekawe fotografie ale zima wszystko ogranicza. Do tego ten zimowo-depresyjny nastrój… Nie pamiętam już kiedy ostatnio zrobiłem dobre zdjęcie, dosłownie byłbym w stanie zapłacić za możliwość pofocenia czegos… (oczywiście sprzedał bym to później na stockach ;) )
Mój oświetleniowy mentor zrobił nawet film na ten temat, zapraszam do oglądania.


Mam nadzieję, że wy chociaż macie co robić.

Ewelina i Marek

Luty 19, 2009

Dzisiaj chciałem Wam pokazać moje sobotnie zmagania z mrozem. Kiedy wybrałem się z Eweliną i Markiem w plener nawet nie myśleliśmy, że zostaniemy tak sponiewierani przez wiatr.
02731
Najpierw zrobiliśmy zdjęcia na dróżce schowanej między dwoma wzgórzami, mieliśmy nadzieję że tam będzie mniej wiało (niestety się myliliśmy).
02351
Wszędzie wiatr był tak samo mocny i właściwie nie dało się przed nim schować.
02651
Kiedy już zrezygnowani postanowiliśmy wrócić na salę, po drodze znaleźliśmy osłonięty drzewami ogródek, z którego oczywiście skorzystaliśmy (i wreszcie mogłem wyciągnąć moje lampy :) ).
01831
Ostatnio bardzo spodobały mi się obiektywy tilt/shift, dają naprawde niesamowite efekty.
04581
03121
05561
Ostatnie zdjęcie było prawie kompletnie prześwietlone błyskiem bocznej lampy, dzięki magii lightrooma wyszło całkiem przyzwoicie.