Kolejny secik z after weddingowej sesji z Kamilą i Maćkiem. To jest ta część z której jestem najbardziej dumny. Strasznie mnie korciło, żeby zrobić coś w tym pałacyku i w końcu zadziałałem. Nie wiem jak Wam ale mnie klimat tego miejsca strazsnie kręci.
Fakt, że wszystko wygląda tak dobrze, jest w głównej mierze zasługą Kamili i Maćka, którzy podołali tym ciężkim warunkom.
Ja jednak nie odpuściłem i zabrałem ich w jeszcze jedno miejsce o którym w następnym poście.















































Dodaj komentarz