To para naprawdę pozytywnie zwariowanych ludzi, dzięki czemu fotografie wyszły naprawdę niezwykłe. Umoczyłem ich w wodzie po sam czubek głowy, z resztą sam z tego wszystkiego też się tak umoczyłem. Różnica była tylko taka, że oni mieli obuwie zastępcze a ja nie…













To jest mój ulubiony shot. Pozdrowienia dla Kasi i Grzegorza, jednych z najodważniejszych z jakimi pracowałem.



















Dodaj komentarz