Nareszcie wyszło słoneczko, zrobiło się trochę cieplej, więc i ja od razu zabrałem się za poszukiwania nowych ciekawych plenerów. Znalazłem bardzo ciekawy, opuszczony dom niedaleko Raciborza, niestety gonił mnie i dziewczyny czas i zachód słońca więc niewiele daliśmy radę zdziałać. Nie mniej jednak na pewno jeszcze tan wrócę. Tak ciekawego i dziwnego zarazem domu dawno nie widziałem.
Niestety w środę coś mi się w kręgosłupie poprzestawiało i od tamtego czasu leżę
Stąd czas na pisanie postów




























