Witam po mojej… wstyd się przyznać ale niestety bardzo długiej nieobecności. Wiem, powinienem bardziej o Was dbać i bardzo dziękuję za maile i „poganiacze” w trosce o bloga. Niestety stanąłem przed wyborem – prędkość realizacji albumów i zleceń klientów albo aktualizacja bloga. Wybrałem klientów i nie żałuję ponieważ zdjęcia jeszcze „na gorąco” zawsze bardziej zachwycają, jak się jeszcze pamięta te wszystkie detale. No i oczywiście najważniejsze… można zaspokoić ciekawość rodziny i znajomych![]()
Zdjęcia Kamili i Arka robiłem w listopadzie 2010 ale nie mogłem nie wrzucić kilku ujęć. Zdjęcia robiliśmy w Krakowie, było trochę zimno ale jak zwykle tylko na początku troszeczkę to przeszkadza. Wszystkie albumy już zrobione więc nareszcie będzie chwilka, żebym mógł się Wam pochwalić zdjęciami z tego roku. Uwierzcie mi, sam nie mogę się doczekać.




























































Dzięki kochani za poświęcony czas i cierpliwość. Pozdrawiam gorąco.




brak komentarzy