.jpg)
Magdę znam już ze 100 lat, jak nie więcej i naprawdę bardzo się ucieszyłem kiedy postanowiła poprosić mnie bym sfotografował jej wesele. Niemniej jednak, podczas fotografowania tak ważnego wydarzenia znajomych naprawdę muszę się koncentrować na rejestracji a nie przeżywaniu tego momentu razem z nimi. Dobra, wystarczy o mnie!
Ślub odbył się w klimatycznym kościele w Rudach, gdzie zaskoczył nas… przedłużający się prawie o godzinę koncert piosenki religijnej?! Był to jeden z tych gorętszych czerwcowych dni i temperatura sięgała prawie 35 stopni. Ja to nazywam „weselnymi smaczkami”, czyli momentami które nie idą zgodnie z planem a które właśnie zapamiętuje się najbardziej. A jak integruje weselników 😉
Zapomniałem wspomnieć, że Magdę i Marcina znacie już z sesji narzeczeńskiej, którą można zobaczyć TU.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)




piękne to wszystko:)